ill titleCodzienne obowizki
PRODUKCJA ROLNA I KIERUNKI UPRAW

Ludno?? Hanaczowa zajmowa?a si? w 99% rolnictwem. Rodzin ?ydowskich tutaj nie wliczono. Pod wzgl?dem produkcji rolnej stwierdzi? nale?y, ?e by?a to produkcja wielokierunkowa, podobnie jak w ca?ym regionie. Gospodarstw o okre?lonej specjalizacji nie by?o. W typowym gospodarstwie rodzinnym uprawiano cztery podstawowe gatunki zb??, tj.: pszenic?, ?yto, owies i j?czmie?, a tak?e gryk?, zwan? "hreczk?", proso oraz kukurydz? na ziarno. Warto tutaj doda?, ?e kukurydza, ze wzgl?du na du?? zawarto?? bia?ka i t?uszczu stanowi?a wysoko cenione po?ywienie. Ziarno kukurydzy zadawano te? trzodzie chlewnej, drobiu a czasem nawet koniom, Z ro?lin str?czkowych uprawiano fasol? (oko?o 6 odmian) oraz groch ogrodowy i polny.


Z ro?lin oleistych uprawiano konopie, s?onecznik i mak. Ta ostatnia ro?lina uprawiana by?a nie dla oleju. Mak u?ywano do wypiek?w domowych oraz poprawienia smaku niekt?rych potraw. Nie uprawiano takich ro?lin oleistych, jak: rzepak i len. Do dzisiaj pozostanie chyba tajemnic?, dlaczego tak uniwersalna ro?lina, jak? jest len - nie znalaz?a uznania w oczach hanaczowskich gospody?. Z ro?lin okopowych uprawiano przede wszystkim ziemniaki, kt?re jak wiadomo, stanowi?y podstaw? wy?ywienia dla ludzi, a tak?e w pewnym stopniu dla byd?a, trzody chlewnej i drobiu. Uprawiano buraki pastewne i niekiedy rzep?, jako poplon. Je?eli chodzi o ogrodnictwo, to przewa?nie przy ka?dym gospodarstwie by? niedu?y warzywnik. Uprawiano w nim cebul?, czosnek, marchew, pietruszk?, buraki ?wik?owe. Zacz?to wprowadza? pomidory. Nie znano takich warzyw, jak: kalafior, por, seler, fasola szparagowa. Na pasz? dla byd?a uprawiano koniczyn? rzadziej lucern? i wyk?. Do u?ytk?w zielonych nale?a?y ??ki i pastwiska. ??ki stanowi?y z regu?y w?asno?? indywidualnych rolnik?w, za wyj?tkiem ??ki folwarcznej, obok przysi??ka Podkamienna. Pastwiska stanowi?y w?asno?? gromadzk?. Do wypasania byd?a s?u?y?y pastwiska, miedze, rowy przydro?ne, a nawet sady i pastwiska przydomowe. Po zebraniu drugiego pokosu traw (otawy) wypasano byd?o na wszystkich ??kach. Zwyczaj ten datuje si? od bardzo dawna. ??k w zasadzie nie nawo?ono. Czasem wywieziono troch? kompostu na ??ki ko?o Siedlisk, gdzie ros?a - jak m?wiono - "s?odka trawa". Trawy na niekt?rych ??kach, gdzie przewa?a?y takie ro?liny, jak: skrzyp czy osoka, nie nadawa?y si? w?a?ciwie dla byd?a, gdy? mleko po takiej karmie nie mo?na by?o spodziewa?. Takie siano skarmiano ko?mi w okresie zimy. Dobra jako?ciowo trawa by?a na ??kach po?o?onych przy potokach, gdy? nawo?enie tych ??k odbywa?o si? w spos?b niejako naturalny, tj. przez naniesienie mu??w, podczas powodzi. Dla byd?a, zw?aszcza mlecznego podstawow? pasz? by?a koniczyna, ziemniaki i buraki, dobre siano, a tak?e s?oma rozdrobniona na sieczk?. W miejsce starych drzew, sadzono drzewka o szlachetnych odmianach. Znika?y wi?c jab?onie i grusze o ma?o warto?ciowych owocach. Na ich miejsce zacz??y ju? owocowa? m?ode sady o dorodnych owocach. We wsi nie by?o te? p??dzikich ?liw. Ros?y natomiast ?liwy z odmiany w?gierek, kt?rych owoce by?y bardzo cenione i dzi?ki swym walorom smakowym, by?y poszukiwane na rynku. Mniej by?o drzew wi?niowych, a ju? zupe?nie ma?o czere?ni, bo uwa?ano, ?e zajmuj? du?o miejsca w sadzie, a korzy?? z nich niewielka. Krzew?w owocowych, jak: agrest i porzeczki hodowano bardzo ma?o. Du?a, w stosunku do posiadanej ziemi by?a hodowla zwierz?t domowych. Opr?cz koni, byd?a, trzody chlewnej - hodowano tak?e dr?b, jak: kury, kaczki, g?si i indyki, a nawet i ?ab?dzie. Owiec i k?z nie hodowano. Hodowl? kr?lik?w zajmowa?y si? dzieci. Kr?liki by?y na p?? dzikie. Przebywa?y w stajniach i oborach, nikt ich nie karmi?, na widok cz?owieka ucieka?y do nor.

STRUKTURA GOSPODARSTW ORAZ POG?OWIE KONI I BYD?A

G??wnym pomocnikiem cz?owieka, z po?r?d wszystkich zwierz?t, by? ko?. Stanowi? on jedyn? si?? poci?gow?. Bez tego zwierz?cia, nie mo?na by?o sobie wyobrazi? pracy rolnika. I cho?by najwi?kszy ekonomista obliczy?, ?e w Hanaczowie o po?ow? koni by?o za du?o, nie mia?by racji. Bo cho? ka?dy prawdziwy rolnik czuje sentyment do tego szlachetnego zwierz?cia, zdaj?c sobie jednak spraw?, ?e w hanaczowskich warunkach bez koni gospodarstwa prowadzi? nie mo?na M?wimy tu o gospodarstwach, kt?rych powierzchnia grunt?w uzasadnia? potrzeb? posiadania koni. Liczba koni (bez ?rebi?t) z wy??czeniem folwarku, wynosi?a dok?adnie 200 szt. Z tej ilo?ci 92 gospodarstwa posiada?y po jednym koniu, za? 54 gospodarstwa - po dwa konie. Rasa koni nie by?a nam dok?adnie znana. M?wiono, ?e wi?ksze konie- to rasa podolska, a mniejsze - to rasa huculska. O koniach tych powiedzie? mo?na, ?e ich cech? wsp?ln? by?a nie tylko znaczna si?a poci?gowa, ale te? du?a wytrwa?o?? i szybko?? przy lekkich zaprz?gach. Zaprz?g?w jednokonnych we wsi nie by?o. Ka?dy w?z ch?opski ci?gni?ty by? przez par? koni. Gospodarze posiadaj?cy mniej wi?cej jednakow? ilo?? ziemi, stosowali tzw. sprz??aj. Obsada koni wynosi?a w gospodarstwach ch?opskich na 100 morg?w - 14 koni, tj. 1 ko? na 7 morg?w. Na folwarku by?o 7 par koni. Pog?owie byd?a szacujemy na 380 szt., w tym: 3 buhaje . Nie ujmowali?my byd?a w folwarku, w kt?rym stado liczy?o oko?o 70 szt. Nie policzyli?my te? ja?owizny i ciel?t. Czym krowa jest dla rodziny wiejskiej, wiedz? chyba wszyscy mieszka?cy wsi. Nie b?dzie chyba przesad? je?li powiemy, ?e krowa by?a g??wn? ?ywicielk? rodziny bynajmniej nie w przeno?ni, lecz w sensie dos?ownym.

SEZONOWO?? PRAC POLOWYCH, DOMOWYCH I INNYCH

W przekroju, ca?ego roku praca na wsi nie ustawa?a nigdy. Wyst?powa?y tylko spi?trzenia rob?t lub pewne luzy. W opisywaniu tego swoistego "kalendarza rob?t", rozpoczniemy znowu od wiosny. Pocz?wszy od m-ca marca, przewa?nie do drugiej po?owy, przygotowywano si? do prac wiosennych. Przed p?j?ciem w pole, wykonywano roboty domowe, jak: odwalanie zagat (ogacenie), bielenie ?cian dom?w wapnem lub specjaln? bia?? glink? z Borszczowa. Obcinano zesch?e ga??zie z drzew owocowych. R?ni?to na kawa?ki i r?bano drewno, przywiezione podczas zimy z lasu. W m-cu kwietniu przyst?powano do wywo?enia obornika pod ziemniaki, buraki, kukurydz? i siew?w wiosennych. W dalszych dniach m-ca kwietnia sadzono ziemniaki, wysiewano buraki, kukurydz?, sadzono fasol?. Kwiecie? by? miesi?cem siew?w. W m-cu maju, spora cz??? gospodarzy zajmowa?a si? wyw?zk? drewna z lasu dla swoich potrzeb i dla cel?w zarobkowych, wywo??c drewno zakupione przez kupc?w ?ydowskich do oddalonej oko?o 5 km stacji Krosienko- Zaciemne. W okresie tym odrabiano szarwark. Kobiety w tym czasie mia?y ju? pe?ne r?ce roboty przy pieleniu zb??, przewa?nie jarych, gdy? bez tych zabieg?w chwasty pieni?yby si? wszechw?adnie. By? to zreszt? jedyny spos?b zwalczania chwast?w. Ponadto kobiety zaj?te by?y z?ynaniem pszenicy ozimej, w celu zabezpieczenia przed wyl?ganiem. ?ci?te "pi?ra" by?y doskona?? pasz? dla byd?a. Oczywi?cie nie ?cinano ca?ych zagon?w, lecz tylko w miejscach, gdzie pszenica nazbyt wybuja?a. Dla byd?a i koni by? to okres przechodzenia na pasz? zielon?. Biedniejsi mieszka?cy wsi, zar?wno m??czy?ni, jak i kobiety przynosi?y traw? z lasu 1 raz lub 2-razy dziennie z odleg?o?ci od 2-3 km. Miesi?c czerwiec by? nie tylko gor?cy pod wzgl?dem temperatury lecz tak?e od nasilenia prac polowych. Ko?czono wi?c po?piesznie piel?gnacj? (pielenie) okopowych i kukurydzy, by od drugiej po?owy miesi?ca przyst?pi? do sianokos?w. Przy sianokosach byli zatrudnieni zar?wno m??czy?ni, jak i kobiety. Rano, ze ?witem, kosiarze wychodzili na ??ki i kosili, a? do wyschni?cia rosy. Koszono te? w popo?udniowej porze dnia. Do koszenia wynajmowano kosiarzy, za odrobek lub za pieni?dze. Poniewa? koszenie trawy by?o najci??sz? prac? polow?, dni?wk? obliczano podw?jnie. By? to swojego rodzaju akord. Np. za koszenie ??ki od godziny 4-tej do godz, 8-mej p?acono tyle samo, co za ca?? dni?wk? w innych pracach polowych. Skoro ju? jeste?my przy dni?wkach., warto tutaj wyja?ni?, ?e dni?wk? obliczano nie za 8 godzin, lecz trwa?a ona, w zale?no?ci od pory roku, od 10-12 godzin w okresach wiosenno-letnich i od 8-10 godzin w okresie jesiennym. R??na te? by?a p?aca za okre?lone dni?wki. Przerw? od sianokos?w do ?niw wykorzystywano na roboty drogowe w ramach szarwarku oraz -wyw?zk? drewna z lasu. ?niwa - zale?a?o to od warunk?w pogodowych - rozpoczynano pomi?dzy drug? a trzeci? dekad? m-ca lipca. By? to okres najci??szych prac w ?yciu rolnika, przy czym jako z?agodzenie tego olbrzymiego trudu, by?a satysfakcja z zako?czenia pewnego zasadniczego cyklu produkcji w postaci zwiezionego zbo?a do brog?w i stod??, I chocia? do otrzymania produktu ko?cowego by?o jeszcze do?? daleko - zako?czenie prac ?niwnych mo?na by?o zako?czy? "?wi?tem plon?w", tj. do?ynkami. ) Uroczysto?ci do?ynkowe odbywa?y si? w mie?cie powiatowym, w Przemy?lanach, Mia?y one jednak charakter ograniczony. Po zw?zce zbo?a przyst?powano do m??cki. Gdzie? od po?owy sierpnia w ca?ej wsi s?ycha? by?o rytmiczne ?upanie cep?w i charakterystyczny odg?os pracuj?cych m?ockarni r?cznych i kierat?w. Kobiety w tym czasie, chocia? uczestniczy?y w pewnym zakresie przy om?otach, zaj?te by?y "braniem" konopi, polegaj?cym na wybieraniu (selekcjonowaniu) pojedynczych ?odyg, w zale?no?ci od koloru i grubo?ci tej konopnej s?omy . Od odpowiedniej selekcji zale?a?a jako?? otrzymywanego w??kna, W tym czasie wykonywano te? podorywki, zwane tam "podk?adaniem". Na pocz?tku trzeciej dekady tego m-ca rozpoczyna?y si? znowu sianokosy. By? to zbi?r drugiego pokosu, zwanego otaw?. Prace przy otawie nie by?y ju? tak uci??liwe, chocia?by ze wzgl?du na mniejsze upa?y. Pod koniec sierpnia wybierano reszt? konopi zwanych "g?owaczarna", m??cono je w specjalny spos?b i umieszczano w potokach do moczenia. Siano te? ?yto. Miesi?c wrzesie? by? r?wnie? miesi?cem pracowitym. Rozpoczyna? si? zbiorem owoc?w i kukurydzy. Dalsza kolejno?? - to kopanie ziemniak?w, wykopki wykonywano za pomoc? motyk dwuz?bnych, zwanych "gracami", Nigdzie nie stosowano szpadli lub wide?, jak to mia?o miejsce w innych wsiach, ani te? ziemniak?w nie wyorywano, Pod koniec miesi?ca siano pszenic?, suszono konopie, wydobyte z wody. W pa?dzierniku koszono m?od? koniczyn? "?cierniank?", zwo?ono reszt? p?od?w i pod koniec wykonywano orki zimowe w ostr? skib?. W miesi?cu tym, ju? typowo jesiennym, wyst?powa? prawie zawsze okres pi?knej, letniej pogody, zwany "babim latem". Okres ten, kobiety wiejskie wykorzystywa?y na mi?dlenie konopi. Praca ta polega?a na oddzieleniu zdrewnia?ych cz??ci ?odyg od w??kna, za pomoc? mi?dlic, zwanych, "terlicami". Mi?dlenia wymaga?o du?ej wprawy i wysi?ku. Miesi?ce zimowe, od grudnia pocz?wszy, nie by?y odpoczynkiem dla wi?kszo?ci mieszka?c?w wsi, jakby to si? pozornie wydawa?o. Kobiety, opr?cz swych codziennych zaj??, jak: gotowanie posi?k?w, sprz?tanie, reperacja odzie?y, pranie itp. prawie przez ca?y okres zimy zaj?te by?y po kilka godzin dziennie prz?dkami. Z w??kien konopnych, nawini?tych na tzw, kadzielnic? prz?dzono bardzo cienkie, lecz niezwykle mocne nici. M??czy?ni, w tym czasie m??cili pozosta?? cz??? zbo?a, wystawiaj?c na mr?z snopki (przemarzni?te lepiej puszcza?o). M?ocka w okresie zimowym odbywa?a si? przewa?nie za pomoc? cep?w. Robiono te?. tzw. "oko?oty" ze s?omy ?ytniej. By? to "materia?" do pokrywania lub ?atania s?omianych dach?w. Gospodarze maj?cy konie, zaj?ci byli wyw?zk? pni drzewnych "kloc?w" do tartaku a biedniejsi - zaj?ci byli przy wyr?bie lasu. Nie mo?na te? pomin?? faktu, ?e kobiety hanaczowskie i nie tylko one, mia?y codzienn?, nieustaj?c? har?wk? w prowadzenia, gospodarstwa domowego. Chcemy tutaj pomin?? "wyliczank?" i ustosunkowa? si? do tego w spos?b bardziej og?lny. Wiadomo, ?e ?adna z gospody? wiejskich nie posiada?a sprz?tu gospodarstwa domowego, u?atwiaj?cego prac?. Nie posiada?a te? dostatecznej ilo?ci ?rodk?w pior?cych, a bielizna (u os?b starszych zgrzebna) brudzi?a si? szybko. By?o, nie lada sztuk?, zabrudzon? i przepocon? bielizn?, przy odrobinie myd?a, doprowadzi? do ?nie?nej bia?o?ci. Chleb wypiekano w ka?dym domu. Przyrz?dzanie .niekt?rych potraw, cz?sto spo?ywanych, poch?ania?o gospodyniom wiejskim du?o czasu. Gdyby kto? kaza? gospodyniom wiejskim prowadzi? "dzienniczek czynno?ci", jak to by?o kiedy? modne w biurach, to w ci?gu roku powsta?oby opas?e tomisko.

MASZYNY, SPRZ?T I NARZ?DZIA ROLNICZE


Prace polowe wykonywano niezwykle prostymi narz?dziami, za pomoc? energii zwierz?t poci?gowych, tj. koni i ci??k? prac? ludzk?. O ?adnej mechanizacji nie mog?o by? mowy. Bez energii ludzi i koni - poruszane by?y tylko m?yny wodne. Zaczniemy wi?c od podstawowego ?rodka transportowego, tj. woz?w i sa?. Wozy konne wykonywane by?y przez miejscowych rzemie?lnik?w. By?y one lekkie i bardzo mocne. Dopuszczalna ?adowno?? - do 1 tony przy g?adkiej i ubitej drodze. W okresie zimowym stosowano lekkie sanie jednocz?onowe. Wozy by?y przewidziane na par? koni. I zale?no?ci od rodzaju transportu, stosowano kilka rodzaj?w drabin, jak: gnojnice, drabiny ?rednie, drabiny snopowe oraz skrzynie na ziemniaki. Wozy konne i sanie - to jedyne ?rodki transportowe, w gospodarstwach ch?opskich pos?ugiwano si? nimi powszechnie. Nikt na wsi nie widzia?, ?eby nawet najbiedniejszy jej mieszkaniec, znosi? swoje plony na plecach lub zwozi? taczkami. P?ugi by?y jednoskibowe drewniane z okuciem, odk?adnic? i lemieszem z ?elaza, z przyczepnymi k??kami, na kt?rych opiera? si? prz?d p?uga. Brony by?y drewniane, z ?elaznymi z?bami. Rol? kultywatora spe?nia?o rad?o, wykonane z drewna z ?elaznymi z?bami lecz nie spr??ynuj?cymi. Bronka (opielacz) i p?u?ek (obsypnik) by?y wykonane z drewna i ?elaza. Z m?ockarni korzystali bogatsi i ?rednio zamo?ni gospodarze. By?a ona wypo?yczana na 1 - 2 dni. Wraz z m?ockarni? przywo?ono tak?e m?ynek, gdy? nie by?o innej mo?liwo?ci oczy?ci? wi?kszej ilo?ci wym??conego zbo?a.

CZY WIE? MOG?A WY?YWI? SI? SAMA?- SPOS?B ?YWIENIA


Z poprzednich kart wyczyta? by?o mo?na, ?e w ch?opskim w?adaniu by?o oko?o 1.400 morg?w ziemi i tyle?, mniej wi?cej, by?o ludno?ci. Wyliczy? zatem ?atwo, ?e na 1 mieszka?ca przypada? 1 morga ziemi, tj. oko?o 0,56 ha. Ponawiamy zatem pytanie, czy wie? mog?a wy?ywi? si? sama i czy nie trzeba by?o dokupywa? produkt?w spo?ywczych z s?siednich wsi lub przywozi? z miasta? Dzi?ki naturalnej urodzajno?ci tamtejszych gleb (kl. od I-III), wi?kszo?? mieszka?c?w wsi mia?a zapewnione wzgl?dnie godziwe warunki bytowania. Biedniejsi mieszka?cy, stanowi?cy oko?o 1/3 og??u, zmuszeni byli szuka? zarobku, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Posiadane przez nich p?achetki ziemi, aczkolwiek bardzo urodzajnej, mog?y ich wprawdzie, jako tako, wy?ywi?, ale ?rodki pieni??ne na zakup niezb?dnych artyku??w przemys?owych musia?y pochodzi? z pracy zarobkowej. Zarobk?w nie szukano daleko, bo by?a zbyt du?a konkurencja na rynku pracy w og?le. Wynajmowano si? wi?c do ka?dej roboty, byle tylko zarobi? troch? zbo?a, ziemniak?w czy kilka z?otych. Stosunkowo do?? ch?onnym rynkiem pracy by? las. Przy wyr?bie lasu pracowa?o wielu mieszka?c?w i nie tylko z tej grupy posiadaczy - poni?ej 2-ch morg?w. W ten spos?b poziom bytowania jakby si? wyr?wnywa? i nie by? kra?cowo r??ny pomi?dzy zamo?niejszymi a ubo?szymi. Do w?asnego spo?ycia wie? pozostawia?a sobie wystarczaj?c? ilo?? podstawowych produkt?w rolnych, ale mia?a te? i spore nadwy?ki. Wywo?ono na sprzeda? pszenic?, ziemniaki, kapust?, buraki ?wik?owe. Sprzedawano, przewa?nie na miejscu, owoce na drzewach. Sprzedawano wreszcie krowy, nie nadaj?ce si? do chowu, ciel?ta, tuczniki, dr?b, mas?o, jaja. Z dalszej cz??ci opisu dowiemy si?, ?e we wsi by?o a? 6 sklepik?w, prowadz?cych tak?e bran?? spo?ywcz?, Co zatem ludzie w tych sklepach kupowali, skoro wyst?powa?y takie nadwy?ki. Ot?? kupowali: cukier, s?l, dro?d?e, ry?, oliw?, cukierki, ocet, proszki do pieczenia, w okresie postu - ?ledzie i rybki marynowane, zwane "moskalikami", itp. Nie kupowano natomiast tego wszystkiego, co ziemia hanaczowska mog?a urodzi?. Obcego, nieznaj?cego stosunk?w tamtejszych, nurtowa? by mog?o pytanie, skoro tyle sprzedawano, to musiano sobie odejmowa? od ust. By? mo?e. Ale Hanaczowiacy jedli, by mogli ?y? i pracowa? - i to do?? ci??ko, Nic ponadto. Osobnik?w z zaokr?glonymi brzuszkami, jako? we wsi nie by?o wida?. Podstaw? wy?ywienia wszystkich mieszka?c?w wsi, za wyj?tkiem rodzin ?ydowskich, stanowi?o mleko, jako produkt wyj?ciowy oraz chleb ?ytni pytlowany lub razowy. Mleko spo?ywano na ?wie?o lub zagotowane. Na mleku gotowano wiele posi?k?w, zar?wno z m?ki, jak i kasz. Robiono przetwory. Dop?ki ten podstawowy nabia? by? w spi?arni, gospodyni nie mia?a k?opotu z ugotowaniem posi?ku. Z innych produkt?w, najbardziej cenione by?y kasze, jak: gryczana, jaglana, kukurydziana i grysik pszenny. Kaszy j?czmiennej spo?ywano bardzo ma?o, p?atk?w owsianych nie znano wcale. Dalszym produktem spo?ywczym - by?a fasola. Znano kilka gatunk?w. Ziemniaki i kapusta uzupe?nia?y ten podstawowy koszyk produkt?w spo?ywczych. ) Podstawowe zbo?e, jakim by?a pszenica, nie stanowi?o w r?wnym stopniu podstawy wy?ywienia. Pszenic?, jako najdro?sz? ze wszystkiej zb??, przeznaczano do sprzeda?y. Dla siebie pozostawiano tyle, ile trzeba by?o na potrawy m?czne i do ?wi?tecznych wypiek?w domowych. Codziennym, podstawowym pokarmem, by? natomiast chleb ?ytni z bia?ej m?ki (pytlowany) lub razowy. Chleb ten nadawa? si? do ka?dej prawie potrawy i dawa? uczucie syto?ci, a trzeba pami?ta?, ?e system trawienny rolnik?w dzia?a? bez zarzutu. Podstawowym t?uszczem, by?a s?onina. Ten rodzaj t?uszczu mo?na by?o przechowywa? d?ugo, bez obawy zepsucia si?, po uprzednim zasoleniu lub uw?dzeniu. W okresie wiosenno - letnim, kiedy dojno?? kr?w by?a najwy?sza, potrawy by?y kraszone mas?em lub g?st? ?mietan?. W okresie Adwentu i wielkiego Postu, spo?ywano do?? cz?sto olej konopny. Czasami kupowano oliw? naturaln?. Podkre?li? tutaj nale?y, ?e pog?owie ?wi? by?o do?? du?e. Nie by?o chyba domu, ?eby nie chowano ?wi? (za wyj?tkiem rodzin ?ydowskich). Powa?n? pozycj? stanowi?y jaja kurze. Prawd? jest, ?e wi?ksz? cz??? jaj sprzedawano, lecz do dyspozycji gospody? te? troch? zosta?o. Nie mo?na pomin?? owoc?w, kt?rych w okresie letnim i jesiennym nie brakowa?o. Z tego obszernego zestawu produkt?w, gospodyni mog?a przyrz?dzi? wiele smacznych i po?ywnych potraw, zale?a?o to tylko od jej inwencji i pomys?owo?ci. Mi?sa i jego przetwor?w, spo?ywano bardzo ma?o. Dotyczy to tak?e najbardziej zamo?nych gospodarzy, Spos?b od?ywiania si? ludno?ci ?ydowskiej by? kra?cowo odmienny. Z kolei, nale?a?oby odpowiedzie? na pytanie, czy spos?b ?ywienia by? w?a?ciwy. Z tego, co wiemy z w?asnego do?wiadczenia, mo?emy odpowiedzie? twierdz?co. Potrawy by?y urozmaicone, spo?ywano je obficie, by?y one po?ywne, o czym ?wiadczy fakt, ?e po takim po?ywieniu ludzie mieli do?? si?y do wykonywania bardzo ci??kich rob?t, np. przy wyr?bie lasu. Chocia? woda, sama w sobie, nie by?a po?ywieniem - stanowi?a cz??? sk?adow? okre?lonych potraw. Dobra woda pitna w obr?bie samego gospodarstwa lub w jego pobli?u, by?a du?ym udogodnieniem dla kobiet, zajmuj?cych si? kuchni?. Wody wypijano du?o w upalne dni i zazwyczaj do pracy w polu nie brano czego? do zjedzenia lecz prawie zawsze mo?na by?o spotka? ?piesz?cych do pracy z dzbankami wody. Woda w Hanaczowie mia?a sw?j smak. Byli "smakosze", kt?rzy potrafili bezb??dnie okre?li?, z kt?rej studni woda pochodzi. Studni domowych, w obr?bie samych gospodarstw by?o - 48 szt. Studni publicznych by?o 9. Usytuowane one by?y na skraju gospodarstw, przewa?nie przy drogach. By?y to studnie p?ytkie, z kt?rych wytryskiwa?a ?r?dlana woda, a nadmiar jej wyp?ywa?, tworz?c po drodze sadzawki, s?u??ce do prania bielizny. Od wielu lat utar? si? taki zwyczaj, ?e z jednej studni, znajduj?cej w obr?bie gospodarstwa, korzysta?o kilka rodzin z najbli?szego s?siedztwa. codziennie
Dodane przez piotrwojtowicz dnia sierpie 24 2009 09:50:25
0 Komentarzy · 16450 Czyta · Drukuj
ill titleKomentarze
Brak komentarzy.
ill titleDodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
ill titleOceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Uytkownikw Online
Goci Online: 2
Brak Uytkownikw Online

Zarejestrowanch Uzytkownikw: 11
Najnowszy Uytkownik: marian klosowski
Copyright bazylek© 2009