ill titleHistoria Hanaczowa

Wie? Hanacz?w, kt?rej pisana historia si?ga 1394 roku, le?a?a w odleg?o?ci oko?o 28 km na po?udniowy wsch?d od Lwowa, w kotlinie pomi?dzy wzg?rzami – na p??nocy G?r? Kurowick?,na po?udniowy wsch?d g?r? zwan? Zamczysko oraz na po?udniu – G?r? D?browa.

DOM WIECZON?CI

Ca?y teren by? pofa?dowany. Z lasu po?o?onego we wschodniej cz??ci Hanaczowa, nazywanego Lasem Klusowa, wyp?ywa? potok,kt?ry zlewa? si? z drugim potokiem p?yn?cym ze wsi Hanacz?wka. Hanacz?w na wschodzie graniczy? z miasteczkiem Krosienko- Zaciemne, zwanym potocznie przez miejscow? ludno?? Przychodami, na zachodzie ze wsi? : Podjark?w i Siedliska a na p??nocy ze Stanimierzem.
Wed?ug opowiada? ludowych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, nazwa Hanacz?w pochodzi od kt?rego? z chan?w tatarskich, kt?ry mia? swoj? kr?tkotrwa?? siedzib? na g?rze zwanej Zamczyskiem. Na g?rze tej, poro?ni?tej lasem do dnia dzisiejszego, znajduj? si? potr?jne wa?y i g?azy kamienne z resztek budowli. Tereny te by?y do?? cz?sto penetrowane przez liczne watahy tatarskie, zw?aszcza w pierwszej po?owie XVI wieku. W czasie jednego z napad?w w roku 1515 zosta?a ca?kowicie zniszczona i spalona wie? zwana Petrecze. Wie? ta znajdowa?a si? pomi?dzy Hanaczowem a Kurowicami. Na p??noc od wsi, za pag?rkiem, znajdowa? si? folwark pa?szczy?niany, przysi??ek zwany Zag?r?. Dalej cmentarz, a od strony zachodniej wa?y obronne usypane ludzk? r?k?. Najstarsi ludzie twierdzili ?e pochodzi?y one z XIV wieku, kiedy to w?a?ciciele folwarku kazali miejscowej ludno?ci usypa? je, by s?u?y?y za schronienie w razie napadu tatarskiego. By?y wysokie na kilka metr?w a szerokie na dwa, trzy metry.
Mi?dzy wa?ami w XIV w. mie?ci? si? obronny zameczek, do kt?rego w razie napad?w tatarskich, chroni?a si? miejscowa ludno??. Na szczycie g?ry zwanej Kamienna po?o?onej na p??nocny- zach?d od Hanaczowa, uk?adano specjalny stos drewna, kt?ry zapalano w razie zbli?aj?cego si? niebezpiecze?stwa. W Hanaczowie od najdawniejszych czas?w wi?kszo?? ludno?ci by?a pochodzenia polskiego. By?a r?wnie? spora grupa ludno?ci rusi?skiej - do Unii Brzeskiej, to jest 1596 roku. W roku 1394 Hanacz?w zosta? ofiarowany przez ?wczesnego w?a?ciciela Dymitra Wo?czkowicza Ojcom Franciszkanom. Wed?ug doniesie? ludowych Wo?czkowicz by? szlachcicem, spolszczonym ruskim bojarem, przy tym wielkim awanturnikiem. Nabroiwszy w ?yciu sporo z?ego – podarowa? wie? zakonnikom, a?eby si? modlili za jego dusz?. Od tej pory wie? zacz??a si? rozwija? Osiedlali si? tu licznie Polacy z Czyszek . Znane s? nazwiska rodzin:- ?amasz?w, Twardowskich, Go?aczy?skich i inne. W kronice franciszka?skiej znale?? mo?na niekt?re dane, dotycz?ce Hanaczowa i jego granic ustalonych w 1440r roku. W 1460 roku kr?l Kazimierz Jagiello?czyk stwierdzi? aktem prawnym, ?e miejscowo?? Hanacz?w i Kozielniki pod Lwowem s? wolne od danin kr?lewskich ale podlegaj? daninom w dobrach klasztornych.
W 1642 roku. na d?um? wymar?o prawie 60 procent ludno?ci. W kilka lat p??niej na choler? zmar?o 160 os?b. Wielu mieszka?c?w Hanaczowa zgin??o, lub zosta?o wzi?tych w jasyr w 1649 r. kiedy to zagony tatarskie razem z watahami Bohdana Chmielnickiego podsun??y si? a? pod Lw?w. Dziesi?tki kobiet, starc?w i dzieci dosta?o si? do niewoli tatarskiej a wi?kszo?? m??czyzn przesz?a do wojsk Chmielnickiego. Po bitwie pod Beresteczkiem zapanowa?a w Hanaczowie pewna stabilizacja. Zacz?to odbudowywa? zniszczone domy, ?ycie powoli wraca?o do normy. Prawdziwy rozkwit wsi nast?pi? w pocz?tkach XVIII w. cytat z kroniki franciszka?skiej: Dok?adnie by?o to 26 maja,w niedziel? po po?udniu, w roku 1754 nad Hanaczowem przesz?a burza z piorunami, piorun uderzy? w drewnian? cerkiew, kt?ra w ci?gu godziny sp?on??a. Po rozbi?rce zniszczonego ko?cio?a na wzg?rzu, na jego miejscu zbudowano drewnian? kaplic?. W 1795 r. Po?wi?cenia kamienia w?gielnego pod nowy ko?ci?? parafialny w Hanaczowie dokona? ksi?dz Micha? Izellewicz. Projektantem nowego ko?cio?a by? w?oski architekt. W roku 1803 nast?pi?a jego konsekracja przez arcybiskupa lwowskiego .Bra?o w niej udzia? 20 ksi??y,w tym r?wnie? ksi??a greckokatoliccy z okolicznych miejscowo?ci. Nowy ko?ci?? by? pod wezwaniem ?w. Marii Magdaleny.
W 1804 r. na podstawie prawa lennego, Franciszkanie nadali m?yny,kt?re by?y w ich posiadaniu mieszka?com Hanaczowa-- J?zefowi Blicharskiemu, Antoniemu ?amaszowi i Kazimierzowi Tasowi. W 1848 r rz?d austriacki zni?s? pa?szczyzn?. Powsta?y wtedy dwojakiego rodzaju gospodarstwa rolne. Cz??? ludno?ci otrzyma?a tak zwany "ca?y grunt" by?o to oko?o 6 hektar?w a cz??? "p?? gruntu " by?o to oko?o 3 hektar?w ziemi. W drugiej po?owie XIX w. zdarza?y si? lata bardzo mokre. St?d ludno?? Hanaczowa do?? cz?sto g?odowa?a. Ludno?? zw?aszcza biedniejsza ?ywi?a si? w?wczas owocami le?nymi i czere?niami, kt?rych bardzo du?o ros?o w okolicznych lasach. Po zniesieniu pa?szczyzny coraz wi?cej by?o ludzi ?wiat?ych, umiej?cych czyta? i pisa?. Dw?ch mieszka?c?w Hanaczowa pod koniec XIX wieku, prenumerowa?o periodyk „Przyjaciel Ludu”

Radni Gminy Hanacz?w w 1936r.


JARMARKI I TARGI
Jarmarki odbywa?y si? od najdawniejszych czas?w w ustalonych miejscowo?ciach .Jeden z nich,najwa?niejszy, mia? miejsce w Jaryczowie, oddalonym od Hanaczowa o oko?o 5 mil. Podobne ale mniejsze jarmarki, odbywa?y si? te? w okolicach, w Przemy?lanach, Glinianach, B?brce, ?wirzu. Sprzedawano tam byd?o, konie i nierogacizn?, wyroby rzemie?lnicze. Zje?d?ali si? do Jaryczowa kupcy z ca?ej ziemi lwowskiej. Jarmark trwa? od 3 do 5 dni .Jarmark ten odbywa? si? dwa razy do roku w jesieni na ?wi?tego Marcina {11 listopada} i na wiosn? w pierwszy pi?tek po Zielonych ?wi?tach .
Zje?d?ali si? do Jaryczowa kupcy z ca?ej ziemi lwowskiej. Jarmark trwa? zawsze od 3 do 5 dni. Sprzedawali okoliczni ch?opi, a kupowali przewa?nie ?ydzi i Ormianie. Na rynku by?y miejsca, w kt?rych sprzedawano r??ne towary: buty, ko?uchy, barwne kobiece chusty, paciorki i korale oraz inne towary. W nocy palono ogniska, wok?? kt?rych pito samogon i ta?czono. Taki jarmark by? swego rodzaju form? ?ycia towarzyskiego. Potem uczestnicy przez d?ugi czas mieli o czym opowiada?.

KULTURA LUDOWA

Du?y wp?yw na kultur? ludow? w Hanaczowie mia?y obrz?dy zwi?zane ze ?wi?tami religijnymi. Ju? od po?owy XV w. wesz?y na sta?e do tradycji zwyczaje, kt?re przetrwa?y do drugiej po?owy XIX wieku. Najwa?niejsze z nich wi?za?y si? z Bo?ym Narodzeniem, Nowym Rokiem, Zapustami, Wielkim Postem, Wielkanoc?, Zielonymi ?wi?tami, oraz odpustem w dzie? patronki ko?cio?a w Hanaczowie ?wi?tej Marii Magdaleny, kt?ry przypada? 22 lipca. Opowiadaj? o nich fragmenty pami?tnika Antoniego Wojtowicza urodzonego w 1883 r w Hanaczowie a zmar?ego w Warszawie 1978 r Wigilia Matka z dziewcz?tami przygotowa?a kolacj?. Pozostali domownicy chodzili g?odni,poniewa? a? do kolacji obowi?zywa? post . Kiedy nareszcie nastawa? wiecz?r i na g?rze od strony Stanimierza zwanej "Piaski" ukazywa?a si? pierwsza gwiazda, gospodarz z dzie?mi szed? do stodo?y, gdzie by?y przygotowane "Oko?oty" czyli ogromne snopy s?omy i wi?zki siana . Z wielk? rado?ci? zabierano je do mieszkania i roz?cielano na klepisku .W tych czasach nie by?o drewnianych pod??g w wiejskich chatach. Przy przenoszeniu s?omy do cha?upy dzieci recytowa?y powinszowania, kt?rych uczono si? przez ca?y Adwent. Nast?pnie rozpoczyna?a si? kolacja zwana ?wi?t? . Dzielono si? op?atkiem wed?ug starsze?stwa. Je?eli byli dziadkowie to oni rozpoczynali t? uroczysto?? . Potem przyst?powano do spo?ywania pokarm?w . Wed?ug tradycji kolacja sk?ada?a si? z 12 potraw, tylu ile by?o aposto??w. Wr??ono z gwiazd o chorobach, pomorach i urodzajach. Matka wygl?da?a podr??nego ?eby si? z nim podzieli? kolacj? . Dziewcz?ta nas?uchiwa?y z,kt?rej strony odezwie si? puchacz lub sowa z tej strony nadejdzie kawaler. Potem wszyscy domownicy opr?cz jednego pilnuj?cego domu szli na pasterk? Na Trzech Kr?li to jest 6 stycznia ko?czy? si? okres ?wi?teczny .Tego dnia obchodzono Wigili? ?wi?t Bo?ego Narodzenia wed?ug obrz?dku greckokatolickiego.
Wielu mieszka?c?w maj?c rodziny u "Ruskich" jecha?o do nich w go?ci . Na ?wi?ta jak potocznie nazywano "Polskie" -Rusini, Ukrai?cy byli goszczeni w Hanaczowie . Rodziny te wzajemnie si? odwiedza?y, zw?aszcza ?e ?wi?ta te przypada?y w r??nych terminach czasie tych ?wi?t ludno?? ukrai?ska powstrzymywa?a si? od ci??kich prac w gospodarstwie.. R?wnie? ludno?? Hanaczowa powstrzymywa?a si? od ci??kich prac podczas ?wi?t grecko katolickich, w tym r?wnie? ?wi?ta Jordanu. Kiedy? oko?o roku 1934 nasz s?siad Szczepan Nieckarz w ?wi?to Jordanu,kt?re przypada 19 stycznia naprawia? sanie, podczas tej pracy zachorowa? ,m?wiono "Pan B?g go skara? za wykonywanie pracy w ?wi?to" naturalnie, przyczyna choroby by?a inna.
Do?ynki mi?dzy innymi odbywa?y si? w folwarku. W?a?ciciele Hanaczowa ojcowie Franciszkanie ze Lwowa, urz?dzali wielk? uczt? dla ?niwiarzy. Na dworskim podw?rzu ustawiano sto?y, na kt?rych by?o wiele pieczonego mi?sa, r??norodne pieczywo i mi?d pitny. Zgromadzonym ?niwiarzom przygrywa?a muzyka. Zakonnicy raczyli si? razem z wie?niakami, a obok ta?czono i ?piewano. Zabawa trwa?a do bia?ego rana dnia nast?pnego. Zwyczaj ten utrzyma? si? do 1938 roku.
Nast?pn? okazj? do zabaw, kt?re odbywa?y si? w karczmach,stanowi?y huczne zapusty . W Hanaczowie w XVII-XX w . by?y zawsze dwie karczmy,obie nale?a?y do w?a?cicieli folwarku, Ojc?w Franciszkan?w . Ojcowie wydzier?awiali je ?ydom, czyli dawali w 'Arend?" .Karczmy s?u?y?y podr??nym jako zajazd . Jedna z karczm hanaczowskich przetrwa?a do 1932 r., ale od 1905 r. by?a ju? tylko domem, gdzie po uw?aszczeniu mieszka?a rodzina ?ydowska .Ostatni? jej w?a?cicielk? by?a pani Touba . Druga karczm? oko?o 1900 r. sprzedano mieszka?cowi Hanaczowa -Janowi Urydze, kt?ry przebudowa? ja na mieszkanie dla syna Franciszka. Huczne zapusty ca?ej wsi trwa?y od soboty przed niedziel? zapustn? do godziny 24 we wtorek przed Popielcem. Ju? w sobot? po po?udniu mieszka?cy wsi znosili do karczmy przygotowane w domu r??ne artyku?y : mi?siwo, ko?acze z bia?ej m?ki, kapust? i og?rki kiszone, chleb bia?y i razowy .Wszystko to sk?adano w komorze karczmy. Ka?dy przynosi? to na co go by?o sta?. W sali g??wnej zwanej szynkwasem i w izbach kt?re na te okazj? by?y przygotowane,ustawiano sto?y i ?awy .Najwa?niejszy st?? lokowano pod ?ciana naprzeciw drzwi gdzie zasiada?a wiejska starszyzna tzn. w?jt, ?awnicy, organista i bogatsi ch?opi. W innych pomieszczeniach by?y sto?y dla ubo?szych mieszka?c?w wsi .W niedziel? po nabo?e?stwie udawano si? do dom?w o oko?o godziny 14 wszyscy od?wi?tnie ubrani szli do karczmy .Przyby?ych go?ci bardzo uroczy?cie wita? arendarz czyli w?a?ciciel, kt?ry dzier?awi? karczm?. Oko?o godziny 16 gdy sale by?y ju? pe?ne stawia? na sto?y w?dk? w bardzo ma?ej ilo?ci, pito umiarkowanie i bez upijania si? . Do ta?ca przegrywa?a kapela .Ta?czono do upad?ego, kozaka, ko?omyjk?,trzepanego i inne ta?ce .Zabawy te przed?u?a?y si? do rana Nad ranem mieszka?cy wracali do dom?w aby si? przespa? i zrobi? obrz?dek w gospodarstwie . Po po?udniu oko?o godziny 18 udawano si? znowu do karczmy .Punktem kulminacyjnym Zapust?w by?a ostatnia zabawa we wtorek, trwa?a ona do godziny 24 we wtorek.. Gdy wybi?a p??noc odzywa? si? dzwon ko?cio?a . Ksi?dz proboszcz z ko?cielnym, organist? i so?tysem szli do karczmy i wszystkim bawi?cym oznajmiali ?e zacz?? si? post . Muzyka cich?a o bardziej rozbawionych ksi?dz proboszcz wyp?dza? du?? "Lag?" kijem, z kt?r? przyszed?. Wed?ug zachowanych dokument?w szczeg?lnie wielka dyscyplina by?a za czas?w ksi?dza Fiabia?skiego . W karczmie robi?o si? pusto . Arendarz liczy? zyski. Poniewa? wi?kszo?? mieszka?c?w Hanaczowa nie umia?a czyta? i pisa?, karczmarz ka?dy wypity kieliszek zaznacza? kresk? na tablicy, kt?ra znajdowa?a si? w szynkwasie. Jak tam faktycznie by?o wiedzia? tylko arendarz. Na drugi dzie? by? Popielec . Wszyscy udawali si? do ko?cio?a, gdzie ksi?dz posypywa? g?owy popio?em a potem szli do karczmy na "p?ukanie z?b?w" .Trwa?o to bardzo kr?tko, gdy? rozpoczyna? si? Wielki Post, kt?ry by? bardzo surowo przestrzegany .W tym okresie mieszka?cy Hanaczowa z zasady karczmy ju? nie odwiedzali .
W przyrodzie zaczyna?a si? wiosna,mieszka?cy przez ca?y czas postu szykowali narz?dzia rolnicze, dokonywali om?otu zb?? i przygotowywali si? do wiosennych siew?w. W Niedziel? Palmow? wszyscy od?wi?tnie ubrani szli do ko?cio?a z palmami .Ka?dy stara? si? mie? co? nowego na sobie, ubranie, buty itd. Ju? od czwartku w Wielkim Tygodniu na wsi panowa? bardzo o?ywiony ruch zwi?zany z przygotowaniem do ?wi?t Wielkanocnych . Pieczono ko?acze- paski, czynione przed ?wi?teczne porz?dki . Paski by?y robione z bia?ej m?ki pszennej kupionej od ?yda, lub te? specjalnie zrobionej przez miejscowych "mielnik?w" . Ka?da gospodyni stara?a si? aby jej paska by?a najpi?kniejsza . W sam? Wielkanoc po rannej bardzo uroczystej rezurekcji wszyscy udawali si? do dom?w i czekali na drugie nabo?e?stwo, czyli sum? . Na to nabo?e?stwo zabierano przygotowan? ?ywno??, by j? po?wi?ci? . Po sko?czonej sumie oko?o godziny 12, bez wzgl?du na pogod? ustawiano przed ko?cio?em kosze do ?wi?cenia . By?y tam mi?siwa, paski i inne produkty . Im wi?kszy by? kosz tym gospodarz by? zamo?niejszy . Ksi?dz proboszcz po?wi?ca? dary Bo?e i dopiero wtedy wszyscy rozchodzili si? do dom?w .Tu bardzo pr?dko szykowano ?niadanie. Domownicy a przede wszystkim dzieci, czeka?y z ut?sknieniem na to wspania?e jedzenie,gdy? wszyscy byli g?odni i wyposzczeni, poniewa? przez pi?tek i sobot? obowi?zywa? post ?cis?y. Po zaspokojeniu g?odu ?piewano pie?ni wielkanocne . Po po?udniu je?li by?a ?adna pogoda na pastwisku wiejskim, kt?re znajdowa?o si? w ?rodku wsi, gromadzi?a si? m?odzie?, dzieci i starsi i tam zaczyna?y si? korowody m?odzie?y ?e?skiej zwane "haniuk?" . Dziewcz?ta bra?y si? za r?ce i tworzy?y wielkie ko?o oraz ?piewa?y zalotne piosenki, w kt?rych wymieniano imiona i nazwiska ch?opc?w i dziewcz?t, darz?cych si? wzajemn? sympati? .Zabawy te ci?g?y si? do godzin wieczornych.
W roku 1891 ?wi?ta wypad?y w drugiej po?owie kwietnia .Ju? od tak zwanej " czarnej niedzieli " wiosna rozkwita?a w pe?ni .Rolnicy wyruszali w pole, siali zbo?e .?wi?ta Wielkanocne zapowiada?y si? niezwykle upalnie gdy niesiono pokarmy do ?wi?cenia, niebo nagle pokry?o si? ciemnymi chmurami . Zacz??y bi? pioruny . Spad? bardzo ulewny deszcz . M?yn?wka Lasowa - zwyczajny potok, sta? si? szerok? gro?n? rzek? . Kiedy nios?cy ze sob? kosze do ?wi?cenia doszli do zabudowa? gospodarza ?aby,nie mogli trafi? na most bo zosta? zerwany . Brn?c do pasa w rzece, szli dalej .Osoby nios?ce w koszach i p?achtach " ?wi?cone " Wpad?y do g??bokiego do?u .Zrobi? si? wielki krzyk i lament . Ca?e " ?wi?cone " porwa?a woda .Wielkanoc dla tych ludzi by?a bardzo smutna, poniewa? do ko?cio?a niesiono przewa?nie wszystkie zapasy przygotowane na ?wi?ta. Inaczej ni? dzisiaj si? ubierano .Latem, zar?wno m??czy?ni, jak i kobiety oraz dzieci - chodzili przewa?nie boso. W dni s?otne i ch?odne ubierano si? w tak zwane "sz?apcie ".By?y one zrobione z kory przewa?nie lipowej, bardzo lekkie .W zimie noszono ko?uch ze sk?ry baraniej . Na g?ow? wk?adano czapki z tej?e sk?ry . Najwa?niejsza cze?? ubioru stanowi?a " kacabajka" czyli p?aszcz do kolan,cz?sto ozdabiana wyszywanymi motywami. Zim? m??czy?ni nosili dwie a nawet trzy pary spodni . Str?j kobiet sk?ada? si? z d?ugiej koszuli, zrobionej z delikatniejszego p??tna,najcz??ciej lnianej cz?sto zako?czonej fr?dzlami oraz zapaski czyli rodzaj fartucha uszytego z delikatnego p??tna. Na g?owie latem i zim? kobiety nosi?y chustki zrobione przez rzemie?lnik?w ?ydowskich lub ormia?skich. Zima nakrywa?y nie tylko g?ow? ale i plecy, du?? we?nian? chust?.

ODPUSTY I PIELGRZYMKI


Ludno?? Hanaczowa od najdawniejszych czas?w odznacza?a si? wielk? religijno?ci?. Miar? tego,opr?cz normalnych praktyk, by?y pielgrzymki do miejsc s?yn?cych cudami. Tak? miejscowo?ci?, gdzie udawali si? mieszka?cy Hanaczowa od pocz?tku XVII wieku by? Milatyn Nowy, po?o?ony oko?o 40 km na p??nocny- wsch?d od Lwowa, gr?d ten w XV wieku otrzyma? prawa miejskie od kr?la Stefana Batorego. Na wzg?rzu otoczonym murem wznosi? si? ko?ci??- bazylika. W ?wi?tyni tej jednorazowo mog?o si? pomie?ci? kilka tysi?cy ludzi. Znajdowa? si? tam czczony cudowny wizerunek Chrystusa Ukrzy?owanego. Obraz ten zosta? przywieziony z Rzymu oko?o roku 1700 przez przez Ojca J?zefa Mocarskiego .W 1745 r znalaz? si? w Nowym Stawie, gdzie zas?yn?? mia? licznymi cudami .Wie?? o cudownych wydarzeniach rozesz?a si? b?yskawicznie po ca?ej okolicy . Arcybiskup Miko?aj Ignacy Wy?ycki powo?a? specjaln? komisj?, kt?ra po bardzo wnikliwych dochodzeniach wyda?a dekret z dnia 10 lipca 1747 r. uznaj?cy obraz Pana Jezusa Mi?osiernego za "?askawy " .Arcybiskup poleci? przenie?? obraz do ko?cio?a Karmelit?w Bosych w Milatynie Nowym .Odt?d ten cudowny wizerunek Jezusa Mi?osiernego nosi nazw? "Milaty?skiego". Milatyn Nowy by? dla ludno?ci Malopolski Wschodniej tym, czym Cz?stochowa Jasna G?ra dla Ma?opolski Zachodniej .Od najdawniejszych czas?w sz?y tam pielgrzymki . Sam ko?ci?? swym ogromem sprawia? szczeg?lne wra?enie, zw?aszcza dzwony - jeden dzwon s?ycha? by?o z odleg?o?ci 20 km. Odpusty w Milatynie odbywa?y si? 12 razy do roku. Ka?dego roku z Hanaczowa wi?kszo?? mieszka?c?w w sile wieku sz?a pieszo, lub jecha?a furmankami na pielgrzymk? do Milatyna.

SZKO?Y


Szko?a parafialna, w kt?rej nauczycielami byli Franciszkanie, p??niej ludzie ?wieccy, istnia?a od po?owy XV wieku. Uczono w niej czytania, pisania, rachunk?w i religii. W tamtych czasach nauka odbywa?a si? tylko w okresie zimowym, gdy nie by?o prac polowych. By?a to szko?a, po?o?ona w centrum wsi, w ma?ym, drewnianym budynku. W po?owie XVIII wieku szko?? przeniesiono do budynku po?o?onego niedaleko probostwa, na gruntach Jana Skotnika. W miejscu tym wybudowano okaza?y budynek, w kt?rym jedn? z izb przeznaczono na klas? dla dzieci w wieku od 7 do 14 lat. W latach trzydziestych XIX wieku w Hanaczowie zorganizowano szko?? dwuklasow?. Franciszkanie starali si? zapewni? minimalne nauczanie. Zw?aszcza po zniesieniu pa?szczyzny starano si?, ?eby nauka odbywa?a si? normalnie przez ca?y rok. Od 1847 roku nauczyciele, przewa?nie Polacy, byli op?acani przez pa?stwo.
Szczeg?lne zas?ugi w szerzeniu o?wiaty i ducha polsko?ci w?r?d mieszka?c?w Hanaczowa po?o?y? nauczyciel Jan K?dzierski. Bra? udzia? w powstaniu styczniowym, a po jego upadku uda?o mu si? zbiec z Kongres?wki do zaboru austriackiego, gdzie dzi?ki pomocy Franciszkan?w dosta? posad? nauczyciela w Hanaczowie. By? gor?cym patriot?, uczy? nie tylko czyta? i pisa?, ale r?wnie? historii Polski. Organizowa? uroczysto?ci szkolne zwi?zane z rocznicami narodowymi. Uczy? dzieci i m?odzie? pie?ni patriotycznych. ?y? bardzo skromnie, by? kawalerem i sam prowadzi? gospodarstwo domowe. Mieszka? w jednym pokoiku obok izby lekarskiej. Pracowa? w Hanaczowie od roku 1865 do swojej ?mierci w 1873 roku. Zmar? na gru?lic?.
Po pierwszej wojnie ?wiatowej, pracowali nauczyciele, kt?rzy r?wnie? byli nosicielami o?wiaty i kultury. Wychowywali w patriotycznym duchu umi?owania Polski. Do najofiarniejszych nale?eli Leopold Petelak, Wiktoria Olszewska i jej siostra Anna Szenenburg. Opr?cz pracy w szkole du?o czasu po?wi?cali m?odzie?y, organizuj?c zespo?y ch?ralne, kt?re u?wietnia?y uroczysto?ci pa?stwowe w dniu 3 maja i 11 listopada- ?wi?to niepodleg?o?ci. Du?y wp?yw wychowawczy i patriotyczny na mieszka?c?w wsi mieli Franciszkanie. Dom, szko?a i ko?ci?? kszta?towa?y jeden profil wychowawczy.

Fragment z ksi??ki Bogdana Biegalskiego oraz Antoniego i Leokadii Wojtowicz?w "Ocali? od Zapomnienia"
Dodane przez piotrwojtowicz dnia sierpie 24 2009 09:45:43
0 Komentarzy · 12861 Czyta · Drukuj
ill titleKomentarze
Brak komentarzy.
ill titleDodaj komentarz
Zaloguj si, eby mc dodawa komentarze.
ill titleOceny
Dodawanie ocen dostpne tylko dla zalogowanych Uytkownikw.

Prosz si zalogowa lub zarejestrowa, eby mc dodawa oceny.

Brak ocen.
Uytkownikw Online
Goci Online: 5
Brak Uytkownikw Online

Zarejestrowanch Uzytkownikw: 11
Najnowszy Uytkownik: marian klosowski
Copyright bazylek© 2009